July 11th, 2011 —

Aviary.pl, oficjalny polski zespół lokalizacyjny Mozilla.org ma przyjemność przedstawić lokalizację systemu śledzenia błędów Bugzilla w wersji 3.4.11, 3.6.5 oraz 4.0.1.Polskie pakiety lokalizacyjne można pobrać ze strony http://projects.aviary.pl/bugzilla/.Te wydania rozwiązują przede wszystkim problemy związane z instalacją modułu Perl Math::Random::Secure.
July 11th, 2011 —

Średnio o 3,6 proc. mogą wzrosnąć koszty przewoźników drogowych z powodu wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat za korzystanie z dróg - wyliczyły firmy przewozowe. Resort infrastruktury ripostuje, że bez e-myta nie będzie pieniędzy na budowę dróg.
July 11th, 2011 —

Nie będę się rozpisywał. Chyba najbardziej oczekiwana przez web deweloperów własność (cecha) z CSS3 działa już w Gecko, silniku Firefoksa. Chodzi o text-overflow, własności której najbardziej pożądaną wartością jest ellipsis, czyli możliwość ucięcia wyrazu i zastąpienia go wielokropkiem, wtedy, gdy nie mieści się w pudełku.Na razie w wersji Nightly (testowej, uaktualnianej codziennie), co oznacza, że do mas trafi to najprawdopodobniej w grudniu wraz z Firefoksem 7 (choć wersja optymistyczna to wrzesień – Firefox 6, gdyby kod został włączony do Aurory).text-overflow w teście W3C wyświetlone w Firefoksie (Nightly) Jako ciekawostkę dodam, że implementacja w Gecko jest lepsza niż w WebKicie (Chrome, Safari), w którym nie działa poprawnie w niektórych testach. Tak, wiem, w WebKicie jest to od dawna…
July 11th, 2011 —

Sześciokrotnie przestrzelone prognozy payrollsów (18 względem 105 tys.) to najważniejsza informacja z piątku dla dolara. Tak słabe dane makro, bardzo ważne dla USA osłabiły dolara w przypadku 4 z 6 głównych par walutowych rynku forex. Wyjątkiem jest dolar australijski.
July 11th, 2011 —

Na stronie Komputer Świat ukazał się wywiad ze Stanisławem Małolepszym. Pytano o nowego Firefoksa 5 i plany fundacji Mozilla. Zapraszamy do lektury!
July 11th, 2011 —

W bazie dodatków Mozilla Add-ons znaleźć można kilka rozszerzeń pozwalających dostosować wygląd i zachowanie paska zakładek do potrzeb i gustów użytkowników.Multirow Bookmarks Toolbar Plus - Roomy Bookmarks Toolbar - Smart Bookmarks Bar -Smartest Bookmarks BarDiabeł tkwi w szczegółach, dlatego zachęcam do zapoznania się z przeglądem rozszerzeń dostosowujących pasek zakładek, w którym porównałem Multirow Bookmarks Toolbar Plus, Roomy Bookmarks Toolbar, Smart Bookmarks Bar i Smartest Bookmarks Bar.KategoriaMultirow Bookmarks Toolbar PlusRoomy Bookmarks ToolbarSmart Bookmarks BarSmartest Bookmarks BarUkrywanie etykiet zakładek i folderów zakładekczęściowotaktaktakUkrywanie paska zakładektaktaktaktakWielorzędowy pasek zakładektakczęściowonienieWyrównywanie elementów paska zakładeknietaknietakRegulacja wielkości ikonnietaknienieRegulacja odstępów między zakładkaminietaktakniePrzeniesienie paska zakładek na górę oknanietaknietakKompatybilność z wszystkimi utrzymywanymi wersjami FirefoksataktakczęściowotakMoim faworytem jest Roomy Bookmarks Toolbar, którego autor pracuje nad dodaniem takich funkcji, jak bardziej rozbudowane opcje automatycznego ukrywania obecne w konkurencyjnym Smartest Bookmarks Bar, ukrywaniem ikon zakładek jak w Bookmarks Deiconizer i możliwością definiowania liczby wierszy jaką może zajmować pasek zakładek wzorowaną na Multirow Bookmarks Toolbar Plus.Przygotowałem tłumaczenia wszystkich rozszerzeń i przesłałem je do autorów, wkrótce powinny pojawić się także w oficjalnych wersjach, do czego czasu zachęcam do pobierania:multirow_bookmarks_toolbar_plus-1.0-pl_mod.xpiroomy_bookmarks_toolbar-1.2.0-fx-pl_mod.xpismartest_bookmarks_bar-1.0.1.3-pl_mod.xpiPolecam samodzielne testy wszystkich dodatków i wybranie odpowiedniego rozwiązania.UWAGA: Czytając ten artykuł w czytniku kanałów Atom lub RSS nie możesz śledzić reakcji blogosfery ani innych czytelników. Nie możesz też dodawać komentarzy. Odwiedź oryginalną stronę, aby zobaczyć dodatkowe opcje.
July 11th, 2011 —

Komputer Świat przeprowadził testy nowego Firefoksa 5 i opublikował wyniki na swojej stronie internetowej. Artykuł opisuje najważniejsze zmiany w najnowszej wersji, podaje wyniki kilku testów. Jest też kilka słów o bezpieczeństwie. Zapraszamy do lektury!
July 11th, 2011 —

Pierwszej przeglądarki internetowej wspierającej funkcję "Nie śledź" na wielu platformachMozilla, globalna organizacja non profit, której celem jest udoskonalanie Internetu, wydała dziś nową wersję przeglądarki Firefox na platformy Windows, Mac, Linux oraz Android. Mozilla z radością prezentuje nową wersję Firefoksa w tak krótkim czasie od premiery poprzedniego wydania, które zostało pobrane przez użytkowników systemu Windows, Mac i Linux ponad 200 milionów razy oraz odnotowało miliony pobrań w Android Market.Dzięki przejściu Mozilli do dynamicznego cyklu wydawniczego użytkownicy szybciej otrzymują najnowsze funkcjonalności Firefoksa, usprawnienia wydajności i stabilności oraz aktualizacje bezpieczeństwa.Najnowsza wersja Firefoksa zawiera ponad 1000 udoskonaleń i usprawnień wydajności, ułatwiających korzystanie z innowacyjnych funkcji przeglądarki. Wydanie wspiera nowoczesne technologie internetowe, pomagające deweloperom tworzyć dodatki, aplikacje webowe oraz strony internetowe.Firefox dla systemu Android w tym wydaniu zawiera funkcję ochrony prywatności w Internecie "Nie śledź" (ang. "Do Not Track"). Firefox jest także pierwszą przeglądarką, która wspiera funkcję "Nie śledź" na wielu platformach Mozilla stworzyła tę funkcję, aby użytkownicy mieli większą kontrolę nad sposobem w jaki ich zachowania w Sieci są śledzone i wykorzystywane. Opcję pozwalającą użytkownikom na poinformowanie witryn, że chcą oni wycofać się ze śledzenia behawioralnego, można włączyć w preferencjach Firefoksa.Firefox daje użytkownikom pełną kontrolę nad wyglądem i funkcjonalnościami ich przeglądarki internetowej, dzięki galerii setek tysięcy dodatków. 85% użytkowników Firefoksa 4 korzysta z dodatków, aby spersonalizować swoją przeglądarkę.Mozilla posiada bogate zasoby ułatwiające deweloperom budowę innowacyjnych dodatków bazujących na HTML, JavaScript i CSS. Nowy SDK dodatków Firefoksa dla systemu Windows, Max i Linux umożliwia lokalne tworzenie dodatków, podczas gdy Firefox Add-on Builder Beta zapewnia sieciowe środowisko ich tworzenia. Deweloperzy mogą budować dodatki dla Firefoksa, których instalacja i aktualizacja nie wymaga restartu przeglądarki ani nie zakłóca surfowania po Sieci.Firefox na platformy Windows, Mac i Linux wspiera teraz standard animacji CSS, który pozwala deweloperom na tworzenie jeszcze bardziej efektownych witryn i aplikacji webowych. Na blogu Mozilla Hacks można znaleźć tutorial animacji CSS (http://dbaron.org/log/20110615-animations) oraz wpis, w którym szczegółowo wyjaśniono co deweloperzy mogą zbudować korzystając z Firefoksa.Aby przejść na najnowszą wersję Firefoksa dla systemu Windows, Mac lub Linux wystarczy wybrać opcję "sprawdź aktualizacje" z menu "O programie Firefox" bądź pobrać wersję Aurora lub Beta ze strony. Najnowszą wersję Firefoksa na urządzenia z systemem Android można pobrać ze strony. Użytkownicy z zainstalowanym Mobilnym Firefoksem otrzymają powiadomienie o możliwości przejścia na najnowszą wersję.Więcej informacji:FAQ: Firefox na platformy Windows, Mac i Linux / Firefox dla systemu AndroidPełne techniczne informacje: Firefox na platformy Windows, Mac i Linux / Firefox dla systemu AndroidZrzut z ekranu: Funkcja “Nie Śledź” w Mobilnym Firefoksie
July 11th, 2011 —

W Portugalii spędziłem (a właściwie spędziliśmy, bo byliśmy we czwórkę) w sumie 11 dni. Napiszę trochę o tym pobycie. Może przydać się komuś kto wybiera się do tego kraju albo zastanawia się czy w ogóle warto.Co warto zobaczyć i gdzie zjeśćLizbona i AlmadaTylko nie samochodemJako, że w planach było podróżowanie po całym kraju – pierwsze co zrobiliśmy po przybyciu do Portugalii to było wynajęcie samochodu (w Guerin). O ile do podróżowania po kraju auto jest świetnym pomysłem, to jeśli chodzi o samą Lizbonę – bardzo średnim. A jeśli wziąć pod uwagę historyczną część miasta – fatalnym. Bierze się to stąd, że w centrum ulice są jednokierunkowe, wąskie, strome i zapchane samochodami. Na dodatek czasem, gdy chcesz przemieścić się na sąsiednią ulicę musisz pokonać kilka kilometrów samochodem. W wypożyczalni polecam wykupienie pełnego ubezpieczenia, a jeśli podróżujesz własnym nowiutkim autem – trzymaj się z daleka od centrum. Większość aut (to nie jest przesada!) ma na karoserii ślady parkowania bądź przeciskania się przez te uliczki! Najlepiej mają właściciele smartów (a i te widziałem porysowane…)Aha, parkując na ulicy często można spotkać ludzi, którzy chętnie wezmą od ciebie pieniądze (i powiedzą, że np. parkometr jest zepsuty). Plus jest taki, że mają auto na oku, minus – nieuiszczenie opłaty w parkometrze to proszenie się o mandat.Nie wiem jak funkcjonuje metro, bo dalsze odcinki pokonywaliśmy samochodem (niestety!), a krótsze pieszo. Za to skorzystaliśmy raz z tramwaju. Żałuję, że tylko raz, bo ten środek transportu w tym mieście jest atrakcją turystyczną. Tramwaje w Lizbonie to starocie, które poruszają się po zabytkowych ulicach i pokonują dość duże wzniesienia. Na niektórych bardzo stromych uliczkach jeździ funicular (kolejka linowo-torowa) – szkoda, że nie miałem okazji się przejechać.ZwiedzamyZaczęliśmy od Praça do Comércio, przy którym jest Arco da Rua Augusta (przechodząc pod tym łukiem znajdziemy się na ulicy, gdzie jest świetny sklep z winami, o czym już wcześniej wspominałem, jest tam i coś dla wybrednych – wina z początku XX wieku za 1600 €), potem obejrzeliśmy Sé de Lisboa (katedrę), pospacerowaliśmy po murach w Castelo de São Jorge (ciekawostka: wśród ludzi spacerują tam piękne pawie).Lizbona - widok z Castelo de São Jorge Po wyjściu z zamku zjedliśmy w Caminho da Ronda (Rua do Recolhimento 13), a potem udaliśmy się do Parque das Nações, dzielnicy apartamentowców (powstałej głównie w tym stuleciu) i budynków pozostałych po Expo’98. Nie udało nam się odwiedzić Torre Vasco da Gama (wieża jest w trakcie rozbudowy), a na inne obiekty brakło czasu. W dzielnicy tej jest też piękny Ponte Vasco da Gama – najdłuższy most w Europie, którym mieliśmy się przejechać dzień przed wylotem z Portugalii.Następnego dnia naszym celem była dzielnica Santa Maria de Belém z Torre de Belém (niestety wieża była wtedy zamknięta), Padrão dos Descobrimentos (pomnik odkrywców) i Mosteiro dos Jerónimos z grobem Vasco da Gama.Później pojechaliśmy przez Ponte 25 de Abril do Almady, gdzie znajduje się Santuário Nacional de Cristo Rei, z pomnikiem inspirowanym bardziej znanym Cristo Redentor w Rio de Janeiro. Jest stamtąd bardzo dobry widok na oba mosty Lizbony i na całe miasto. Zjedliśmy bacalhau, czyli dorsza (narodowa potrawa Portugalii) w O Galo (Avenida D. Nuno A Pereira 52-B-C) i wróciliśmy do Lizbony. Restaurację wspominam raczej jako ciekawostkę, bo poza tym, że obsługa nie znała ani słowa po angielsku – niczym się nie wyróżniała.Lizbona - Ponte 25 de Abril W zabytkowym budynku Estação Rossio odpoczęliśmy przy kawie, a potem, gdy zrobiło się ciemno przetestowaliśmy Elevador de Santa Justa (stuletnią windę, która wywozi nas na platformę, z której jest ładny widok).SintraKolejnego dnia udaliśmy się do Sintry. Obejrzeliśmy Palácio Nacional de Sintra, w którym najciekawsza jest… kuchnia z charakterystycznymi kominami.Kominy w Palácio Nacional de Sintra i Castelo dos Mouros Potem pochodziliśmy po murach Castelo dos Mouros (niezłe widoki) i kilka godzin spędziliśmy w tajemniczym Quinta da Regaleira, pełnym tuneli (niektóre są nieoświetlone!), zakamarków i różnych ciekawych miejsc (studnie, do których można wejść, wieżyczki, itp).W Sintrze jest więcej ciekawych miejsc do zwiedzania, ale brakło nam czasu. Popołudniem zjedliśmy w Hockey Caffe (Praça da República 14) – ciekawostka: kelner znał trochę zwrotów po polsku.Cabo da RocaPod koniec dnia wybraliśmy się do najbardziej wysuniętego na zachód punktu lądu stałego Europy – Cabo da Roca z XIX-wieczną latarnią umieszczoną na skalistym wybrzeżu. Piękne miejsce, następnym razem chciałbym zobaczyć tam wschód lub zachód słońca.Cabo da Roca FátimaNastępnego dnia ruszyliśmy na północ. Zajrzeliśmy do krótko Fátimy, gdzie jest Santuário de Fátima wraz z Igreja da Santíssima Trindade (choć wspomniany kościół jakoś przeoczyliśmy). Nie jest to jakoś szczególnie ciekawe, ale gdy się jest w pobliżu – zdecydowanie warto zobaczyć (sam olbrzymi plac robi wrażenie). No i było to pierwsze miejsce, gdzie były ulotki po polsku Mira de AireKolejnym miejscem odwiedzonym po drodze była Gruta de Moinhos Velhos. Jaskinia o tyle nietypowa, że dość dobrze oświetlona, a fontanny tam umieszczone nie dość, że podświetlone różnymi kolorami, to na dodatek… grające melodię. Trochę kiczowate, ale warte uwagi. W grocie tej jest też bar, niestety już nieczynny. Ale kiedyś można było napić się tam piwa Grające fontanny w Gruta de Moinhos Velhos CoimbraW Coimbrze obejrzeliśmy szybko Igreja de Santiago, a następnie udaliśmy się do Universidade de Coimbra. Dzień się kończył i nie byliśmy w stanie zobaczyć wszystkiego, ale najciekawsza była tam barokowa biblioteka z XVIII wieku. Ponad 200 000 woluminów jest w bardzo ciekawy sposób zabezpieczonych przed różnego rodzaju insektami. Półki są dębowe, co czyni je trudnymi do pokonania z dwóch powodów: to drewno jest gęste i wydziela nielubiany przez robaczki zapach. Ale najlepsze jest to, czego podczas zwiedzania raczej nie widać: w bibliotece żyje kolonia… nietoperzy. Po zakończeniu zwiedzania przez ostatnią grupę obsługa przykrywa zabytkowe drewniane stoły, a rano przed otwarciem czyści to, co pozostawiły po sobie te zwierzątka. Książek one nie uszkodzą, bo te są za metalowymi siatkami.Ważna informacja odnośnie zwiedzania, o której trzeba pamiętać. Na kupionym wcześniej bilecie jest wpisana dokładna godzina, o której można do wspomnianej biblioteki wejść.Wieczorem zjedliśmy w Restaurante Vitoria (Rua da Sota 9). Obsługa nie mówiła po angielsku przez co momentami bywało śmiesznie, ale ogólnie było sympatycznie, a jedzenie całkiem niezłe.Następnego dnia zwiedziliśmy Mosteiro de Santa Clara-a-Velha, ruiny czternastowiecznej świątyni. Obiekt to, o tyle ciekawy, że jest ciągle zalewany (właśnie z tego powodu został już w XVII wieku opuszczony).PortoPo południu dotarliśmy do Porto. I mam mieszane uczucia co do tego miasta. Jak patrzę sobie na zdjęcia stamtąd – to było tam bardzo ładnie, ale pamiętam, że wystarczyło wejść w złą uliczkę i wszystko było brzydkie (najbardziej klimat psuły chyba budynki z jakiegoś koszmaru architekta). Weszliśmy na Torre dos Clérigos, a potem obejrzeliśmy Sé do Porto, tamtejszą katedrę. Znajduje się ona na wzniesieniu, a po jej obejrzeniu postanowiliśmy stamtąd zejść w kierunku rzeki, by zjeść coś w jednej z tamtejszych restauracji. Różnica poziomów jest dość duża i po drodze trzeba się przedrzeć przez slamsy, bo to jest chyba najlepsze określenie tamtejszej dzielnicy parterowych lub jednopiętrowych domków. Są inne drogi, ale ta była najkrótsza.Z restauracji mieliśmy piękny dwupoziomowy most Ponte Luís I, wykonany przez ucznia Gustave’a Eiffela. Dolną częścią jeżdżą samochody, a górną metro (warto się tam wdrapać, ze względu na widok, można też wyjechać kolejką). Porto, mające trzykrotnie mniej mieszkańców od Krakowa – metro ma. Tak naprawę jest to szybki tramwaj jeżdżący pod ziemią, ale to nieistotna różnica. Pod centrum jedzie pod ziemią, więc nie stoi w korkach. Ważna uwaga: angielskie tłumaczenie w automatach biletowych jest dość nieszczęśliwe. W wersji portugalskiej automat pyta cię ile chcesz przejazdów wykupić, a w wersji angielskiej ile biletów. Różnica niby drobna, ale gdy 4 osoby chcą kupić 4 bilety (i będą się kierowały wersją angielską) – dostaną wtedy 1 bilet ważny na 4 przejazdy. A na takim bilecie 4 osoby jechać nie mogą…Ponte Luís I i Porto Po drugiej stronie mostu jest Vila Nova de Gaia, gdzie można zwiedzić m.in. piwniczki z winami, ale nie udało nam się wyrobić na odpowiednią godzinę.A w samej restauracji bardzo smakowała mi popularna tam Francesinha, podawana na różne sposoby. W moim wypadku był to tost z mięsem, przykryty żółtym serem, a całość zatopiona w ostrym sosie.Arcos de ValdevezNastępnego dnia – ponieważ Porto nas nie zachwyciło – wybraliśmy sie zwiedzać okolicę. Najpierw trafiliśmy do Arcos de Valdevez. Poza starym kościołem nie ma tam za dużo do oglądania. Mi w pamięć zapadło coś nowszego – fontanna z zegarem (albo odwrotnie). Był to kamienny obiekt w formie półokręgu, mający otworki, oznaczone godzinami. Woda wylewała się odpowiednimi otworami podając w ten sposób godzinę.Soajo i LindosoW Soajo są stare (niektóre z XVIII wieku) kamienne spichlerze (Espigueiros de Soajo) umieszczone na skale. Niektóre do dziś używane! Podobna atrakcja czeka na w Lindoso (tam jest tego nawet więcej). Dodatkowo obok jest Castelo de Lindoso, który był niestety zamknięty, gdy tam trafiliśmy.Espigueiros de Soajo Ponte de LimaNa koniec dnia trafiliśmy do jednej z najstarszych portugalskich miejscowości – Ponte de Lima, założonej przez Rzymian. Jest tam kilka bardzo starych zabytków, ale najsłynniejszy jest rzymski most, którego kilka przęseł zachowało się do dziś, a reszta była odbudowywana.Ponte de Lima Podobno jest tam też znany na całą Portugalię targ, ale nie mieliśmy przyjemności na to trafić. Ciekawą rzeczą, która zwróciła moją uwagę był… parking na plaży. W pobliżu jest włoska restauracja, Catrina – jeśli się nie mylę (Passeio 25 de Abril 3), polecam pizzę.Nossa Senhora de GuadalupeW piątek pojechaliśmy do Nossa Senhora de Guadalupe, by zobaczyć Cromeleque dos Almendres, grupę około stu menhirów.Cromeleque dos Almendres W okolicy są też mniejsze skupiska, ale to jest – ze względu na ilość kamieni – jest zdecydowanie najciekawsze.ÉvoraW Évorze interesowała nas przede wszystkim Capela dos Ossos (kaplica czaszek) i obejrzeliśmy Templo romano de Évora.Capela dos Ossos Lagos i PortimãoPotem pojechaliśmy na kilka dni do Hiszpanii i Gibraltaru, o czym napiszę niedługo osobno. Wróciliśmy do Portugalii odpocząć w Lagos. Jedyne co tam i w okolicy (np. w Portimão) zwiedzaliśmy to plaże.Lagos Poza pięknymi widokami najbardziej utkwiło mi w pamięci… jedzenie. Trafiliśmy tam przypadkiem na Café dO Mar przy Praia da Batata i to był strzał w dziesiątkę. Wspaniały widok z klifu, dobra, ale i zabawna obsługa (jeden z kelnerów potrafił powiedzieć co nieco po polsku), ale najważniejsze było to, co tam podawali. Pyszne grillowane robalo (to morski okoń lub coś w tym rodzaju), rewelacyjny stek w sosie pieprzowym i makaron (linguini) lepszy niż w krakowskim Pomodorino.Gdzie spaćPolecę kilka miejsc. Jeden to hotel w Lizbonie – Vip Executive Art’s Hotel ze względu na widok (z wyższych pięter) na najdłuższy (wspomniany wcześniej) most w Europie, Oslo Hotel w Coimbrze (bardzo dobra lokalizacja) i Giramar w Lagos (ładnie, wygodnie, spokojnie, ale jeśli ktoś potrzebuje dostępu do Internetu, to raczej odradzam).Jak się przemieszczaćPo kraju – samochodem. Po dużych miastach komunikacją miejską lub pieszo.Warto wspomnieć tutaj o Via Verde, elektronicznym systemie poboru opłat. Nie skorzystaliśmy z tego, a szkoda. System działa dość prosto – wystarczy wypożyczyć odpowiednie urządzenie, umieścić w samochodzie i można jeździć po autostradach omijając bramki. Wystarczy kierować się na pasy oznaczone białym „V” na zielonym tle, a opłata zostanie naliczona automatycznie. Nie trzeba się zatrzymywać, czasem tylko trzeba zwolnić do 40-60 km/h.Może i dziś taki system nie robi wrażenia (choć jeśli popatrzeć na Polskę…), ale to działa w Portugalii od… 20 lat. Na dodatek umożliwia też tankowanie na stacjach benzynowych i – jak czytałem – zapłacenie za parkowanie w wybranych miejscach.A autostrady są tam wygodne i nie ma na nich dużego ruchu.
July 11th, 2011 —

Osoby, które planują dorobić do pensji, nie powinny się zgadzać na podpisywanie kilku drobnych umów zleceń zamiast jednej większej. Zapłacą bowiem wyższy podatek.
July 11th, 2011 —

BlueGriffon to bardzo ciekawy projekt z grupy powered by Mozilla, pod wieloma względami przewyższający możliwości tworzonego przez społeczność Mozilli KompoZera.BlueGriffon pozwala tworzyć strony WWW w trybie WYSIWYG lub edycji kodu źródłowego. Do poglądu wykorzystywany jest silnik renderujący Firefoksa - Gecko, podobnie jak przeglądarka czy klient poczty od Mozilli, program pozwala na rozbudowę funkcjonalności i zmianę wyglądu za pomocą dodatków. Obsługuje kolorowanie składni HTML/CSS i jest dostępny dla systemów Windows, Mac i Linux.Do dyspozycji użytkowników jest kreator stron WWW, za pomocą którego za pomocą kilku kliknięć myszką wygenerujemy szkielet witryny.1 - 2 - 3 - 4 - 5Tego typu ułatwień dla początkujących webmasterów jest więcej, przydatny jest kreator tabel czy wstawiania obrazów i multimediów.1 - 2Bardziej zaawansowani użytkownicy docenią możliwość inspekcji dokumentu, przeglądania drzewa DOM, kompresji kodu źródłowego czy zagnieżdżania czcionek z repozytorium FontSquirrel.Dzięki darmowym i płatnym dodatkom można rozbudować program, np. o klienta FTP, dzięki któremu z łatwością wgramy pliki na serwer.Mimo, że obecnie nie ma zbyt wielu rozszerzeń to, na pewno ulegnie to zmianie w niedalekiej przyszłości.Zainteresowani mogą włączyć się w przygotowania polskiego pakietu językowego (w przeciwieństwie do KompoZera, BlueGriffon jest bardzo młodym projektem i nie ma jeszcze tylu lokalizacji). Na szczęście bez problemów można skorzystać ze słowników dostępnych dla Firefoksa lub Thunderbirda, w tym polskiego.BlueGriffon nie może konkurować z profesjonalnymi rozwiązaniami od Adobe, nie przekona też zwolenników edytorów tekstowych, ale i tak może liczyć na pokaźną grupę początkujących użytkowników. Polecam!UWAGA: Czytając ten artykuł w czytniku kanałów Atom lub RSS nie możesz śledzić reakcji blogosfery ani innych czytelników. Nie możesz też dodawać komentarzy. Odwiedź oryginalną stronę, aby zobaczyć dodatkowe opcje.
July 11th, 2011 —

Dwa razy więcej dokumentów, mniejsza zdolność kredytowa, kilkakrotnie dłuższy staż pracy niż w przypadku zatrudnionych na etacie. Trudno się dziwić, że mali przedsiębiorcy przychodzący do banku po kredyt mieszkaniowy czują się dyskryminowani. Choć starają się o dokładnie taki sam produkt jak etatowcy, ich szanse na pożyczenie pieniędzy na własne lokum są znacznie mniejsze.
July 11th, 2011 —

Przedsiębiorcy zarejestrowani jako podatnicy VAT są zobowiązani zawiadomić właściwego naczelnika urzędu skarbowego o ewentualnym zaprzestaniu prowadzenia działalności gospodarczej. Zostają oni wtedy wykreślni z rejestru podatników VAT, muszą jednak pamiętać o rozliczeniu podatku VAT od posiadanych towarów.
July 11th, 2011 —

Podjęcie prac sezonowych było główną przyczyną spadku stopy bezrobocia w czerwcu do 11,8 proc. z 12,2 proc. w maju - wynika z komunikatu MPiPS dotyczącego sytuacji na rynku pracy w czerwcu.
July 11th, 2011 —

Urzędnicy służby cywilnej najwięcej zarabiają w ministerstwach. Przeciętna pensja to 6,5 tys. zł brutto, ale różnice pomiędzy resortami sięgają jednej trzeciej tej kwoty - informuje "Rzeczpospolita".